9/18/2012

BOHO-CHIC


Jesień tuż tuż, a więc powoli kompletuję garderobę na chłodne dni, które z pewnością niedługo dadzą nam we znaki. Z jednej strony cieszę się na tę porę roku, gdyż uwielbiam zmiany, a każdy nowy sezon niesie ze sobą wiele ciekawych trendów. Jednak myśl o sukienkach, które tak uwielbiam, wiszących przez najbliższe miesiące w szafie zamiast na mnie, nie napawa optymizmem. Z tegoż powodu ostatnie podrygi lata wykorzystuję jak tylko się da. Sukienka boho, uszyta z kawałków kolorowych materiałów w kwiatowe printy to pamiątka z wakacji spędzonych na Filipinach (obym tam jeszcze kiedyś zawitała : ) ). Mam do niej wielki sentyment i z pewnością nigdy się jej nie pozbędę, gdyż kojarzy mi się z jednymi z najpiękniejszych chwil w moim życiu. Jest ona bardzo ciekawa, gdyż przez sznureczki znajdujące się pod spodem można ją nosić na kilka sposobów, a mianowicie jako bombkę, midi lub tak, jak w dzisiejszym poście - asymetrycznie. Chcąc jeszcze bardziej podkreślić luźny, hippisowski styl, dobrałam do niej zamszowy worek, lekką karmelową kurtkę z frędzlami oraz sandałki na drewnianym klocku w tym samym kolorze. Adekwatnie do pogody, idealnie na pożegnanie lata ; )


Fall's in sight, so I gradually purchase my wardrobe for colder days which are ready to come. I'm kind of thrilled when the season changes 'cause it brings new trends and changes in fashion. On the other hand there's a thought of all dresses hanging for the next months in my closet instead of myself and it really saddens me, therefore, I use last days of summer as much as I can. This boho dress made of sewed floral snips is a souvenir brought from my trip to Philippines (hope to come back there one day : ) ). This cloth has a sentimental value for me because I bought it during one of the best journeys I've ever had. It can be worn in 3 different ways (because of tapes on it's lining): as a midi dress, bubble-dress or as shown in todays post - asymmetrically. To make it more hippie, I matched it with a fringe, chestnut jacket and high heel sandals in the same color. I also chose a shammy bucket and colorful jewellery. Adequately to the weather, consumattely to say "goodbye summer!" : )

WHAT I WAS WEARING

FLORAL DRESS - VINTAGE (A SOUVENIR FROM PHILIPPINES)
FRINGE JACKET - BERSHKA
SUNNIES - RAY BAN
RINGS - H&M
BRACELET - LILOU
SHABBY BUCKET - ZARA
HIGH HELL SANDALS - VINTAGE

3 comments:

  1. Anonymous9/18/2012

    jedna z Twoich najlepszych stylizacji

    ReplyDelete
  2. Dziewczęco, subtelnie i naturalnie!
    Na maxa mi się podoba! :)

    ReplyDelete